Ibka - zdjęcie
Dzisiaj jest : Środa, 20 sierpnia 2014
 Użytkownik:
 Hasło:
Nie masz konta ?   Zarejestruj się
Według autorów:
- autor nieznany -
.
A
B
C
Ć
D
E
F
G
Gabi M.2
Gabi Wiersze9
Gabriela H-F51
Gabriella1
Gabryś Monika Małgorzata7
GAGA1
Gajcy Tadeusz15
Gajek Dorota94
Galenski Janusz17
Gałczyński Konstanty Ildefons177
-> "
-> *
-> 1
-> 2
-> 3
-> A
-> B
-> C
-> D
  -> Dancing w Domu Literatów
  -> Deszcz
  -> Dlaczego ogórek nie...
  -> Długom błądził i szukał
  -> Do Edwarda Szymańskiego
  -> Do mowy polskiej
  -> Do pana ministra spraw...
  -> Do Stanisława Marii
  -> Droga
  -> Dwie gitary
  -> Dwóch plotkarzy
  -> Dyrektor i pomnik
  -> Dzieci na Wielkanoc
  -> Dziecko sie rodzi
  -> Dziecko żydowskie
  -> Dziewczyna z Centrali...
  -> Dzięcioł i dziewczyna
  -> Dzika róża
  -> Dzikie wino
  -> Dziwni letnicy
-> F
-> G
-> H
-> I
-> J
-> K
-> L
-> M
-> N
-> O
-> P
-> R
-> S
-> T
-> W
-> Z
Gamzatow Rasuł1
Garczyński Stefan1
Garetty Maroon1
Gawroński Leszek9
Gieroń Piotr5
Gimnazjalny15(moje)10
Ginczanka Zuzanna3
Ginsberg Allen19
Gliński Dariusz1
Glück Louise1
Gładykowska Joanna3
Głodek Dawid2
Głon Marcin4
Główka Ewelina6
Godzic Józef4
Goethe Johann Wolfgang19
Gomulicki Wiktor9
Gore-Booth Eva1
Górski Konstanty Maria41
Grabowska Magda1
Grabowska Wioletta1
grawitacja rzeczywistości.1
Gray Thomas1
Grażynka Kamińska2
Greta1
Grochowiak Stanisław5
Grossek Robert2
Gwidon Hefid2
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
P
Q
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ż
Gałczyński Konstanty Ildefons

Dzieci na Wielkanoc

Dzieci na Wielkanoc są inne niż zazwyczaj,
w dzieciach na Wielkanoc jest moc tajemnicza,
dzieci na Wielkanoc
wstają bardzo rano
i pytają: - Dlaczego dzwony tak głośno krzyczą?

Dzieci na Wielkanoc mają czerwone usta,
czerwonymi ustami plotą różne głupstwa:
czy strażak śpi na wieży,
czy słońce to jest księżyc
i dlaczego hiacynty zaglądają w lustra.

Ty dzieciom na Wielkanoc odpuść wszystkie winy:
że rozlały atrament, że zbiły słoiki -
gdy tak smacznie śpią nocą,
nie dziw, że we dnie psocą,
że wciąż w ruchu są, jak małe listeczki brzeziny.

Ty także byłeś mały. To historia dawna,
powiadasz. Ja rozumiem - dzisiaj nosisz krawat,
parasol i notesik,
ale gdyś jest wśród dzieci,
czy nie jesteś znów dzieckiem, powiedz, czy nieprawda?

Widzisz, ten świat jest wciąż niedoskonały:
jednym ciągle zbyt groźny, innym wciąż zbyt mały -
ale wiedz: ciemne drogi,
troski, trudy i trwogi -
że dzieci, zawsze dzieci w nim opromieniały.

I jeszcze jedno cierpkie słówko jegomości
podrzucę na odchodnym, z sympatii, z miłości:
że gdy dzieciom, mój panie,
zechcesz kropnąć kazanie,
zaczynaj od kazania do własnych słabości.




Wiersz umieścił użytkownik: uzytkownik_anonimowy
Odsłon: 12207
Najnowsze wiersze:
Pełna lista
TOP 10 oglądalności:
TOP 10 użytkowników:
TOP 10 autorów:
870
684
666
649
610
437
376
375
367
350
R E K L A M A
R E K L A M A
Gabinet psychoterapii Gestalt w Opolu
Twoje zdrowie - serwis dbających o zdrowie

Valid CSS!
Valid HTML 4.0!

Polityka prywatności
Prawa autorskie do treści wierszy oraz zdjęć należą do ich autorów.
Jeśli zauważysz nadużycie/złamanie prawa, napisz do nas.
Copyright © 2014 wiersze.annet.pl anowak & ibka

Valid RSS]


0.129
Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ