Ibka - zdjęcieMłody w fotelu zagląda i... czyta?
Dzisiaj jest : Czwartek, 26 maja 2016
 Użytkownik:
 Hasło:
Nie masz konta ?   Zarejestruj się
Według autorów:
&
- autor nieznany -
.
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
Haak Rainer2
Haaviko Paavo1
Halat Mieczyslaw1
Hana1
Hanna Anna Guz19
Hanna G.88
Hanna Pisarska Rogowska21
Hartwig Julia2
Heine Heinrich3
henk moody1
Henley William1
Henryk Małek29
Henryk Sz.2
Henson Lance3
Herbert Zbigniew76
-> "
-> 1
-> A
-> B
-> C
-> D
-> G
-> H
-> J
-> K
-> L
-> M
-> N
-> O
-> P
  -> Pan Cogito a myśl czysta
  -> Pan Cogito a perła
  -> Pan Cogito czyta gazetę
  -> Pan Cogito i wyobraźnia
  -> Pan Cogito o postawie...
  -> Pan Cogito obserwuje w...
  -> Pan od przyrody
  -> Piekło
  -> Pijacy
  -> Podróż
  -> Potęga smaku
  -> Potwór Pana Cogito
  -> Prolog
  -> Przedmioty
  -> Przesłanie Pana Cogito
  -> Przesłuchanie Anioła
-> R
-> S
-> Ś
-> T
-> U
-> W
-> Z
Hesse Hermann1
Hillar Małgorzata25
Hoch Michał1
Hoffmann Marcin2
Hollitzer Krystyna1
Howard Robert E.5
Huch Ricarda1
I
J
K
L
Ł
M
N
O
P
Q
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ż
R E K L A M A
Herbert Zbigniew

Przesłanie Pana Cogito

Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo

bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys

i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

strzeź się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych

strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

Bądź wierny Idź


Przysłał(a): sal0me
Wiersz umieścił użytkownik: uzytkownik_anonimowy
Odsłon: 449325
Najnowsze wiersze:
Pełna lista
TOP 10 oglądalności:
TOP 10 użytkowników:
TOP 10 autorów:
1560
896
846
806
702
666
646
643
588
547
R E K L A M A
Skończ z wydawaniem pieniędzy, stań się Prosumentem
R E K L A M A
Gabinet psychoterapii Gestalt w Opolu
Twoje zdrowie - serwis dbających o zdrowie
Tektura Opolska
Prawa autorskie do treści wierszy oraz zdjęć należą do ich autorów.
Jeśli zauważysz nadużycie/złamanie prawa, napisz do nas.
UWAGA! Ten serwis uzywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegladarki oznacza zgode na to)
Copyright © 2016 wiersze.annet.pl anowak & ibka