Ibka - zdjęcie
Dzisiaj jest : Piątek, 18 kwietnia 2014
 Użytkownik:
 Hasło:
Nie masz konta ?   Zarejestruj się
Według autorów:
- autor nieznany -
.
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
Haak Rainer2
Haaviko Paavo1
Halat Mieczyslaw1
Hana1
Hanna Anna Guz17
Hanna G.88
Hanna Pisarska Rogowska21
Hartwig Julia2
Heine Heinrich3
Henryk Sz.2
Henson Lance3
Herbert Zbigniew76
-> "
-> 1
-> A
-> B
-> C
-> D
-> G
-> H
-> J
-> K
-> L
-> M
-> N
-> O
-> P
  -> Pan Cogito a myśl czysta
  -> Pan Cogito a perła
  -> Pan Cogito czyta gazetę
  -> Pan Cogito i wyobraźnia
  -> Pan Cogito o postawie...
  -> Pan Cogito obserwuje w...
  -> Pan od przyrody
  -> Piekło
  -> Pijacy
  -> Podróż
  -> Potęga smaku
  -> Potwór Pana Cogito
  -> Prolog
  -> Przedmioty
  -> Przesłanie Pana Cogito
  -> Przesłuchanie Anioła
-> R
-> S
-> Ś
-> T
-> U
-> W
-> Z
Hillar Małgorzata25
Hollitzer Krystyna1
Howard Robert E.5
Huch Ricarda1
I
J
K
L
Ł
M
N
O
P
Q
R
S
Ś
T
U
V
W
X
Y
Z
Ż
Herbert Zbigniew

Przesłanie Pana Cogito

Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę

idź wyprostowany wśród tych co na kolanach
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch

ocalałeś nie po to aby żyć
masz mało czasu trzeba dać świadectwo

bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy

a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych

niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys

i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie

strzeź się jednak dumy niepotrzebnej
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz
powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych

strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy
światło na murze splendor nieba
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy

czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę

powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku

a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku

idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów

Bądź wierny Idź


Przysłał(a): sal0me
Wiersz umieścił użytkownik: uzytkownik_anonimowy
Odsłon: 268814
Najnowsze wiersze:
Pełna lista
TOP 10 oglądalności:
TOP 10 użytkowników:
TOP 10 autorów:
869
681
666
602
568
407
367
332
327
319
R E K L A M A
R E K L A M A
Twoje zdrowie - serwis dbających o zdrowie

Valid CSS!
Valid HTML 4.0!

Polityka prywatności
Prawa autorskie do treści wierszy oraz zdjęć należą do ich autorów.
Jeśli zauważysz nadużycie/złamanie prawa, napisz do nas.
Copyright © 2014 wiersze.annet.pl anowak & ibka

Valid RSS]


0.232
Używamy plików cookies, aby ułatwić korzystanie z naszego serwisu. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki. co to są pliki cookie? . WIEM, ZAMKNIJ