Górski Konstanty Maria
* * *
Powstał wiatr letni, potok wiosenny łany zalewa,
Wśród Nimf gromady urocza Venus w oliwnym lasku
Zawodzi tańce, naga i biała, w księźyca blasku...
Na lotnych skrzydłach unosząc doby, chyża godzina
I pora roku krótkość nam danych dni przypomina:
Po zimie wiosna - spycha ją lato - już lata nie ma,
Jesień rozsieje kłosy i grona - i znowu zima.
Lecz choć na nowiu przygaśnie miesiąc, wnet się odzłaca,
Z nas gdy kto zemrze, cieniem się staje i w proch obraca.
Kto wie, czy bogi dorzucą jutro do dni szeregu?
A gdy raz, druhu, zejdziesz w noc ciemną u Lety brzegu,
Nikt się o piękność, sławę ni cnotę twoją nie spyta:
Boskiej Dyjannie wydać nie chciała śmierć Hipolita.
(z Horacego)
|
| | Odsłon: 1134 |
Aby wystawić komentarz, należy się zalogować. Jeśli jeszcze nie masz konta, możesz założyć je teraz. |
|
| Aktualnie brak komentarzy do tego wiersza. |
|