najciemniej pod latarnią




mógł by sprzedać świat
za to że ją znalazł
gdy mężczyzna kocha kobietę
to jakby zażył dopalacz

nie widzi żadnych wad
bo ona ich przecież nie ma
zostawi kumpli
żaden to wówczas dylemat

gdy kocha tę jedyną
odda grosz ostatni
by z nią być razem
przy niej do nieba trafić

jeśli ona tak powie
pod gołym niebem może spać
nie lękając się deszczu
choćby leciał z nieba grad

ja nim jestem kochana
oddałem ci wszystko co mam
nie traktuj mnie źle
zdejmij wreszcie z serca woal

gdy mężczyzna kocha
a ona przynosi smutek
dusza cierpi katusze
serce bólem przekłute

jeśli robi z niego głupca
to on będzie ostatnim
który się o tym dowiaduje
stojąc w blasku latarni

Czytany: 112 razy

=>
Wierszy tego autora: