Szymborska Wisława
Konkurs pieknosci meskiej
Od szczek do piety wszedl napiety. Oliwne na nim firmamenty.
Ten tylko moze byc wybrany,
kto jest jak strucla zasuplany.
Z niedzwiedziem bierze sie za bary groznym (chociaz go wcale nie ma). Trzy niewidzialne jaguary
padaja pod ciosami trzema.
Rozkroku mistrz i przykucania.
Brzuch ma w dwudziestu pieciu minach. Bija mu brawo, on sie klania
na odpowiednich witaminach.
Sol 1962
|
| | Odsłon: 3768 |
Aby wystawić komentarz, należy się zalogować. Jeśli jeszcze nie masz konta, możesz założyć je teraz. |
|
| Aktualnie brak komentarzy do tego wiersza. |
|