Górski Konstanty Maria
Jesienne popołudnia
Jesienne popołudnia kładą
Na gładki przestwór pól łagodną
Jasność różaną, ale bladą; Mnie chłodno.
Drzewa się smutnie mienią w złoto
I w czerwień stroją różnorodną,
Patrzą na własny blask z tęsknotą; Mnie chłodno.
Wśród uciech sam się myślą straszę,
Gdy lecą gwiazdy w noc pogodną,
Że przyszedł koniec na dni nasze; Mnie chłodno.
|
| | Odsłon: 496 |
Aby wystawić komentarz, należy się zalogować. Jeśli jeszcze nie masz konta, możesz założyć je teraz. |
|
| Aktualnie brak komentarzy do tego wiersza. |
|