Górski Konstanty Maria
Na pomoście
Wstają z morza wały coraz nowe
I pryskają w słońcu jasną tęczą.
Niosą piany pasy marmurowe
I padając na brzeg twardy, jęczą.
Śledzę długo za polotem fali,
Jak się w górę podnosi i kłębi.
Dusza mi się zrywa z większej dali
I upada do smutniejszej głębi.
|
| | Odsłon: 332 |
Aby wystawić komentarz, należy się zalogować. Jeśli jeszcze nie masz konta, możesz założyć je teraz. |
|
| Aktualnie brak komentarzy do tego wiersza. |
|