Słowa na wyrost...


przerastają człowieka
jak oblubienica umorosana grzechami
mówi więcej rozumie mniej
nawet nie może lewitować
bo rozum kipi uszami

zmysły wzburzone jak nurt
umysł gotuje się jak lawa
rozmazując zarys sylwetki
mamiąc spojrzenie

na serce chorym znerwicowanym
lub z nadciśnieniem tęczniczym
inwazja spowoduje trzęsienie ziemi
od komory przez strzelinę

zamknij mi usta pocałunkiem
z wziewem swojego tlenu
by oczy się zamknęły
czując tylko ciebie - 2012

Czytany: 33 razy

=>
Wierszy tego autora: