...przecież plebejuszem nikt nie jest


Spartakusem moim jesteś
z niezwykłą siłą i odwagą
bezpieczeństwo dajesz uśmiech

w chwili następnej i każdej innej
siłą się nie chwalisz ni dumą
a rezolutnie się przeciwstawiasz

czasu nigdy nie mierzysz ilością wody
też spojrzeniem masz celny strzał
niczym łucznik strzałę zatrzymasz w locie

jak też nie od dzisiaj wiadomo
zwierzyniec jest dla dużych rozmiarów
jedynie ogród dla zwierząt dzikich ptaków

właśnie przyleciała kuropatwa
głos wydała myśląc dla kulinarii pogrzebie
lecz nie zważyła że ktoś zrobi z niej rosół
z okiem rytowanym jak złoty wiek

a niech pióra lecą nawet dzioby
choć gladiatorze ty mój
idziemy nad stawy...2013

Czytany: 19 razy

=>
Wierszy tego autora: