Czartoryski Alexander
Chłop z jajami
Rano robiłem jajecznicę
Po jaja szedłem do lodówki
Ale, zerkając na ulicę
Przyładowałem w drzwiczki. Z główki.
Jaja jak mokre, drobne maki
Ciekną w podłogę zakosami
Co wart - powiedzcie - jest chłop taki
Co sobie nie radzi z jajami?
Przysłał(a): anila56 www.ac-ip.com
|
| | Odsłon: 255 |
Aby wystawić komentarz, należy się zalogować. Jeśli jeszcze nie masz konta, możesz założyć je teraz. |
|
| Aktualnie brak komentarzy do tego wiersza. |
|