Franciszek Maciej
...
błysnęło i zgasło - może zwyczajnie
bez wielkich słów - po prostu
coś zostało - spokojny odblask
idę
jest ręka i noga i kora na drzewie
kolano poniżej pasa
jest
na wprost
niedokończony przysmak polatujący
gdzieniegdzie betonowy kolec
koło
idę
zegarek na lewej ręce unoszony
na przemian ze skarpetką
dół
to tu
poświata na oku i pamięć
język z paznokciem w tańcu rozkoszy
oby
Przysłał(a): autor
|
| | Odsłon: 326 |
Aby wystawić komentarz, należy się zalogować. Jeśli jeszcze nie masz konta, możesz założyć je teraz. |
|
| Aktualnie brak komentarzy do tego wiersza. |
|