wiersz w tonacji mol






a mol



zakrzepłym w spółgłosce językiem

za krzepkim ramion uściskiem

zakrzesam słowem po czaszce

zakrzyczę ciszę nad górą



b mol



przeczystym milczeniem odpowiesz

przedwczoraj zanurzysz w pojutrze

przebiśnieg w taflę wetknięty

przenigdy więcej nie zwiędnie



c mol



oddam na zawsze pożyczki

oddechem zroszę wąwozy

odejdę wzdłuż sieci ścieżek

odnajdę samego siebie



Anathema 62   lipiec 2008

Czytany: 840 razy

=>
Wierszy tego autora: