moralność na skórze


Gdy masz dosyć już słówek trywialnych
Czułych westchnień przy klawiaturze
Napiszę ci dość niemoralny
Erotyk na twojej skórze

I żeby w żaden algorytm
Nie wpadać i w żaden schemat
Pozyskam piersi twych dwu rym
I tam się zaczyna poemat

Słowo za słowem szeptane
Na brzuchu zapiszę ust deszczem
Pieszczotą rymy składane
Rozbudzają rozkosznym dreszczem

Nad biodrem i pod pępuszkiem
Ze spiralnie esową fantazją
Ustami i języka koniuszkiem
Składam wiersze popijając małmazją

A czytam tu.... twe pożądanie
Wyczuwają je moje dłonie
Twego ciała drżące wołanie
Do mej ręki na rozgrzanym łonie

Czytam ustami, językiem
Gdzie twojej rozkoszy są drzwi
I krzyczę tu wykrzyknikiem
Stawiam czułą kropkę nad i















Czytany: 1566 razy

=>
Wierszy tego autora: