Ginczanka Zuzanna
Trofea
Amuletem na przegub ręki ciemnowłosy przede mną błyskał,
paciorkami z cennego jaspisu jasnowłosy przebierał chytrze,
i był, który miał wonne błyskotki z najprzedniejszych drzew sandałowych,
który nęcił pierścieniem sławnym, przewiezionym z zamorskich krajów,
który bursztyn foremny przyrzekał, dłoń mi przy tym gładząc przebiegle.
Przyjdę do ciebie i powiem z uczuciem chełpliwym i słodkim:
"Oto mam szyję
nagą
i ręce niezdobne w błyskotki."
Przysłał(a): sush :)
|
| | Odsłon: 1404 |
Aby wystawić komentarz, należy się zalogować. Jeśli jeszcze nie masz konta, możesz założyć je teraz. |
|
| Aktualnie brak komentarzy do tego wiersza. |
|